Obecność fosforanów (PO4) jest niezbędna i całkowicie naturalna w akwarium morskim. Problem zaczyna się wtedy, kiedy ich poziom zaczyna wzrastać poza dopuszczalną normę. Nadmiar PO4 może nieść ze sobą masę konsekwencji niebezpiecznych dla zbiornika i jego mieszkańców, więc priorytetem każdego akwarysty powinno być ciągłe utrzymywanie go na możliwie jak najniższym poziomie. Skąd się biorą fosforany w akwarium, jakie szkody powodują i co należy robić, aby panować nad ich poziomem?

Dlaczego PO4 w akwarium morskim jest szkodliwe?

Na samym początku warto powiedzieć sobie jasno, że to nie rybom nadmiar fosforanów szkodzi najbardziej. Najwrażliwszymi na PO4 mieszkańcami akwarium morskiego są wszelkiego rodzaju koralowce. Nawet stężenie minimalnie podniesione ponad ogólnie przyjętą normę może mieć katastrofalny wpływ na całą rafę koralową w zbiorniku, a w dłuższej perspektywie czasowej prowadzić nawet do jej całkowitego zniszczenia. Szczególnie narażone na ten proces są korale twarde, dla których skład chemiczny wody ma największe znaczenie.

Oprócz zgubnego wpływu na rafę koralową, podniesione stężenie fosforanów znacznie przyczynia się także do rozwoju w zbiorniku dużej ilości niepożądanych glonów. Dzieje się tak, bo znajdujące się w wodzie związki są idealną wręcz pożywką dla wszelkiego rodzaju alg. Każdy akwarysta wie, jak ciężka może okazać się walka z glonami, więc lepiej nie dopuszczać do ich zbytniego rozpanoszenia się w akwarium.

Skąd się bierze PO4 w akwarium morskim?

Nie da się całkowicie wyeliminować fosforanów w akwarium, bo są one nieodzownym elementem każdego ekosystemu. Codzienne są wprowadzane do zbiornika wraz z pokarmem dla ryb, a następnie produkowane w procesie przemiany materii i wydalane przez ryby wraz z odchodami. Oprócz tego, fosforany w dużych ilościach powstają także po śmierci ryb podczas rozkładu ciała.

Duży wpływ na poziom fosforanów ma także rodzaj wody, która jest używana w akwarium. Największym błędem w akwarystyce jest wykorzystywanie podczas podmian wody wodociągowej. Zawiera ona wysokie stężenia fosforanów, które są dodawane w celu uzdatnienia. O ile w akwariach słodkowodnych dodawanie wody wodociągowej nie musi oznaczać jeszcze końca świata, o tyle w przypadku zbiorników morskich może się to skończyć tragicznie dla ryb i koralowców.

Fosforany mogą również zostać wprowadzone do zbiornika poprzez użycie niewłaściwego rodzaju podłoża podczas zakładania akwarium. Zdarza się, że używane minerały uwalniają do słupa wody substancje, które okazują się szkodliwe dla zwierząt. W niektórych przypadkach konieczna może okazać się nawet całkowita wymiana podłoża, co niestety wiąże się ze sporym nakładem pracy.

Jak ograniczyć stężenie PO4 w akwarium morskim?

Jak już zostało wcześniej wspomniane, nie da się całkowicie pozbyć fosforanów ze zbiornika. Ryby muszą przecież jeść i wydalać, a żadna z nich nie może żyć wiecznie. Pomimo tego istnieją pewne sposoby, które pozwalają zredukować stężenie PO4 w akwarium morskim.

Przede wszystkim trzeba ciągle obserwować zbiornik i możliwie jak najszybciej usuwać z niego niezjedzone resztki pożywienia oraz martwe ryby i koralowce. Poza tym dobrze jest pamiętać o regularnych podmianach wody, które pozwalają utrzymywać czystość w akwarium. Z wymienionych wcześniej powodów nie może być to kranówka. Najlepiej używać wody, która została wcześniej uzdatniona przez filtr RO. Wtedy można być pewnym, że nie zawiera ona żadnych substancji mogących zagrozić zdrowiu i życiu zwierząt.

Nieocenionym sojusznikiem w walce ze zbyt dużym stężeniem PO4 może okazać się odpieniacz białek. Urządzenie świetnie poradzi sobie z usunięciem ze zbiornika fosforanów organicznych. W przypadku problemów z fosforanami nieorganicznymi można próbować dodać do wody specjalne środki chemiczne, które zostały opracowane tak, aby skutecznie zmniejszać stężenie szkodliwych substancji i jednocześnie nie wpływać negatywnie na zwierzęta.